Moje zwierzęta

MORYŚ (Antoine Branlico) 

samiec rasy owczarek szkocki długowłosy

Data urodzenia: 10.07.2016r
Kolor: ŚNIADY
Numer rodowodu: 
Mikrochip: 941000016623888 
Zapisany w klubie: 

Zdjęcie użytkownika Kinga Tyszkiewicz.

 Moryś jest spełnieniem moich marzeń. Całe dzieciństwo w naszym domu mieszkały z nami czworonogi. Teraz widzę, że opieka nad nimi nie zawsze była idealna, dopiero teraz uczę się uczyć i prawidłowo rozumieć psa. Mimo posiadania dwóch wspaniałych kotek bardzo długo marzyłam o psim towarzystwie. Jestem szczęśliwa, że wraz z mężem zdecydowaliśmy się w końcu zrealizować te marzenia. Długo szukaliśmy rasy. Marzyłam o psie, który chciałaby ze mną współpracować, byłby skupiony na nas, chętny do działania, którego moglibyśmy kochać i który też by kochał nas najbardziej na świecie. Mariusz dodał do tego cichą nadzieję że nie zdemoluje każdej rzeczy jaką napotka. Nie chcieliśmy ostatecznie rasy bardzo aktywnej, bo chcieliśmy być w stanie zaspokoić wszystkie jego potrzeby. Zrodziła się myśl o owczarku szkockim - trafiona w 100%. Szukałam skojarzenia w którym rodzicie nie byliby tylko wystawowymi wymiataczami, ale też psami które "coś" robią. Mamą Morysia jest suczka, która bardzo ładnie się skupia i pracuje, wraz z hodowcą ich wspólnym zamiłowaniem jest frisbee, ale amatorską pracują też na torze agility i ćwiczą nosework. Nie mam parcia na wielkie sukcesy w zawodach, ale nie chcę by moje zycie z psem zamknęło się na spacerze dookoła najbliższej okolicy, dlatego ta młoda hodowla zwróciła moją uwagę. Jednak to głownie zbieg okoliczności spowodował, że byłam pewna, że Moryś powinien z nami zamieszkać. Data urodzin. Już sam fakt, że moja druga kotka urodziła się 10 lipca, tak samo jak jej mama Ida, a także moja własna mama był zadziwiającym zbiegiem okoliczności. Gdy w hodowli, którą obserwowaliśmy z mężem urodził się szczeniak również 10 lipca uznałam, że to przeznaczenie. Nie miałam dość doświadczenia, by oceniać predyspozycje malca, to był też pierwszy miot tej pary hodowlanej, więc tak na prawdę ciężko było mi coś przewidzieć. Ale to był trafiony wybór na 1000%!!! Moryś od samego początku uwielbia się uczyć i pracować z nami, chodzimy na zajęcia (psie przedszkole, kurs podstawowego posłuszeństwa, kurs rally-O, teraz zaczęliśmy kurs obedience). W weekendy spędzamy razem wspaniale czas na długich, kilkugodzinnych, kilkunastokilometrowych wyprawach po lesie lub na plaży. Jesteśmy dzięki niemu znacznie aktywniejsi, znacznie energiczniejsi. W domu jest grzeczniejszy niż mogliśmy sobie wyobrazić. Ma super on-offa, ładnie się wycisza i odpoczywa. Bardzo nas kocha, jednak nie jest fanem przytulania i mocnego ściskania. Do obcych jest nieufny, a przy tym nie ma raczej uległego temperamentu. Sporo obcych osób więc jest bardzo chłodno przez niego taktowanych. Moryś jest na diecie BARF.

ASIA (Asu Axis Amoris)

kotka rasy ragdoll

Data urodzenia: 10.07.2014r
Kolor: SEAL MITTED – RAG n 04 
HCM – N/N (numer badania 1502-W-05113)
Numer rodowodu: (PL)FPL LO 73808
Mikrochip: 941000015602888
Zapisana w klubie: CCAmber
Zdjęcie użytkownika Kinga Tyszkiewicz.


Asia jest koteczką, która urodziła się pod naszym przydomkiem (należymy do FPL). Jej mają jest moja pierwsza koteczka Ida. Została ona pierwszy raz mamą w dniu swoich drugich urodzin. Asia gdy się urodziła była najmniejsza w miocie. W wieku 11 tygodni była zaś największą naszą koteczką (1700 gram). Jest dużą, masywną kicią o naprawdę pięknej budowie. To 7 kg mruczącego szczęścia.  Ma śliczną budowę, piękne niebieskie oczy i przede wszystkim – najwspanialszy, urzekający charakter.  To charakter sprawił, że podjęłam decyzję o tym, by została z nami. Jest nieziemsko łagodna i delikatna, uwielbia przytulania. Słodko się bawi,  bardzo pragnie kontaktu z człowiekiem – ma ujmujący temperament, jest spokojna i jednocześnie bardzo kontaktowa  ma największą cierpliwość na moje głaskanie. Najspokojniejsza, grzeczna, kochana kicia. W przeciwieństwie do Idy jest delikatniejsza, mniej natrętna - Ida potrafi bezceremonialnie wskoczyć mi na głowę i się przytulić. Asia zaś zawsze jest blisko, cichutka, pełna ufności, spokoju. W dawnej Mezopotamii określeniem „Asu” nazywano lekarza i uzdrowiciela. W naszym domu urodziła się kocia księżniczka, która otrzymała to samo imię – ma dar uzdrawiania. Leczy ze smutku, samotności i zmartwień. Osładza nasze życie każdego dnia. Jest naszą iskierką, naszym słońcem. Jej  duże ciałko jest miękkie i wiotkie - to prawdziwa szmaciana laleczka (rasa ragdoll).  Jest też totalnie bezproblemowa. 

IDA (CH Mini Ameleony)


kotka rasy ragdoll 

Data urodzenia: 10.07.2012r
Kolor: SEAL BICOLOR – RAG n 03 
HCM – N/N (numer badania: 1402-W-05964)
Numer rodowodu: (PL)FPL LO 51579
Mikrochip: 941000014198034
Zapisana w klubie: CCAmber

Zdjęcie użytkownika Kinga Tyszkiewicz.


Moja pierwsza kotka. Towarzyszka wszelkich domowych czynności. Spaceruje za mną krok w krok. Ciekawska, natrętna przylepa. Kontaktowa, wesoła i leniwa. W gruncie rzeczy to ogromny leniuch i kanapowiec. Poza okresami aktywności uwielbia się tulić, wylegiwać, spać, oglądać z nami telewizje. Dobrze dogaduje się z Morysiem, lepiej niż Asia. Najbardziej lubi pieszczoty poranne – gdybym przespała czas miziania budzi mnie liżąc mnie po oczach, głośno mrucząc. Uwielbia wychodzić pod moim nadzorem na podwórko, wszystko ją ciekawi. Jej aktywność zaczyna się zazwyczaj wieczorem – wtedy bawi się i biega. Poza tym głownie odpoczywa.    Potrzebuje dużo zainteresowania z mojej strony, czułości i ciepła, odwzajemnia się zaś najpiękniej jak można – bezgraniczną miłością i cichym mruczeniem. Nie lubi zostawać sama, jest bardzo towarzyska, chociaż do obcych trochę nieufna. Na jej zaufanie trzeba sobie zapracować.   Ida od mała nie sprawia prawie żadnych problemów. Bezbłędnie korzysta z kuwety, z drapaka także, ale ma zamiłowanie do dywanów, na których na szczęście nie zostają ślady. Za to muszę przyznać szczerze – przy niej nie uchowa się żaden kwiat, chyba, że jest na kwietniku wysoko na ścianie. Ida to nasza słodka dziewczynka, a jej różowy nosek jest jak malutkie serduszko!

Komentarze